Jedna z sióstr relacjonuje: "Zawsze nas rozweselała i zachęcała do radości. Biada siostrze, która uchylała się od tego. Wieczorem często bawiłyśmy się w piaskarza, a ona też skakała razem z nami". Zdarzało się, że starsze siostry przychodziły i chciały przerwać zabawę młodszych sióstr, gdyż przeszkadzał im hałas, który dochodził do kaplicy. Matka Franciszka stawała w obronie młodszych sióstr i mówiła: "Teraz nie jest czas na modlitwę, ten młody ludek musi się odprężyć".
W czasie rekreacji żartowała, zajmowała się różnymi grami i zabawami, często przeplatając je pouczającymi myślami. Gdy pewnego razu jedna z sióstr biegła po schodach, Matka Franciszka chwyciła ją za ramię, spojrzała na nią i zapytała: "gdzie siostra ma zająca?"
Innym razem podeszła do siostry i cicho, tajemniczo powiedziała: "siostro, tego po siostrze się nie spodziewałam". Siostra spojrzała zdziwiona i nieco wystraszona. Gdy Matka Franciszka to spostrzegła, powiedziała: "że siostra ma tylu kawalerów..." przy tym wskazała ręką na pajęczyny w kątach refektarza.
Pewnego razu podczas rekreacji siostry były zbyt głośne, wtedy Matka Franciszka powiedziała: "pst, pst, drogie dzieci, ludzie przechodzący ulicą pomyślą, że siostry chyba dzisiaj się upiły".
Jedna z sióstr szła przed Matką i wymachiwała ręką tam i z powrotem, co było niestosowne. Matka powiedziała: "obym tylko złapała rękę tej siostry!"
W czasie rekreacji była wesoła i żartowała. Najwięcej cieszyła się, gdy nie rozpoznano w niej przełożonej. Wysyłała wtedy inną siostrę, którą interesanci poważali.
Kandydatce nie unoszącej długiego ubrania przy schodzeniu po schodach powiedziała: "będziesz potrzebowała dużo tasiemki".
Gdy widziała siostrę, która miała bardzo długi habit, powiedziała: "to co u siostry jest za długie, wystarczyłoby dla mnie na spódnicę". Jedna z sióstr relacjonuje: gdy chciała mnie przenieść na inną placówkę zapytałam, czy to tylko żart? Odpowiedziała mi: "nie, nie, dzisiaj mówię poważnie".
Podczas rekreacji opowiadała, jak to w pewnym domu, podczas nocnego czuwania zetknęła się z licznym robactwem, pchłami.l Zdesperowana postawiła krzesło na stole i usiadła na nim. Tę scenę równie zademonstrowała siostrom. Matka Franciszka z poczuciem humoru podchodziła do swojego niskiego wzrostu. W piśmie do Matki Marii Merkert napisała: "(...) moje życzenia są zbyt krótkie. Proszę jednak pamiętać, że osoba, która je składa, również jest krótka i mała".
za: M. Margarita Gabriela Cebula CSSE, Matka Franciszka Werner 1817-1885, Współzałożycielka i druga przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, Nysa 2018.
Innym razem podeszła do siostry i cicho, tajemniczo powiedziała: "siostro, tego po siostrze się nie spodziewałam". Siostra spojrzała zdziwiona i nieco wystraszona. Gdy Matka Franciszka to spostrzegła, powiedziała: "że siostra ma tylu kawalerów..." przy tym wskazała ręką na pajęczyny w kątach refektarza.
Pewnego razu podczas rekreacji siostry były zbyt głośne, wtedy Matka Franciszka powiedziała: "pst, pst, drogie dzieci, ludzie przechodzący ulicą pomyślą, że siostry chyba dzisiaj się upiły".
Jedna z sióstr szła przed Matką i wymachiwała ręką tam i z powrotem, co było niestosowne. Matka powiedziała: "obym tylko złapała rękę tej siostry!"
W czasie rekreacji była wesoła i żartowała. Najwięcej cieszyła się, gdy nie rozpoznano w niej przełożonej. Wysyłała wtedy inną siostrę, którą interesanci poważali.
Kandydatce nie unoszącej długiego ubrania przy schodzeniu po schodach powiedziała: "będziesz potrzebowała dużo tasiemki".
Gdy widziała siostrę, która miała bardzo długi habit, powiedziała: "to co u siostry jest za długie, wystarczyłoby dla mnie na spódnicę". Jedna z sióstr relacjonuje: gdy chciała mnie przenieść na inną placówkę zapytałam, czy to tylko żart? Odpowiedziała mi: "nie, nie, dzisiaj mówię poważnie".
Podczas rekreacji opowiadała, jak to w pewnym domu, podczas nocnego czuwania zetknęła się z licznym robactwem, pchłami.l Zdesperowana postawiła krzesło na stole i usiadła na nim. Tę scenę równie zademonstrowała siostrom. Matka Franciszka z poczuciem humoru podchodziła do swojego niskiego wzrostu. W piśmie do Matki Marii Merkert napisała: "(...) moje życzenia są zbyt krótkie. Proszę jednak pamiętać, że osoba, która je składa, również jest krótka i mała".
za: M. Margarita Gabriela Cebula CSSE, Matka Franciszka Werner 1817-1885, Współzałożycielka i druga przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, Nysa 2018.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz