List do Siostry Laurencji, 4.07.1874 r.

Niech będzie pochwalny Jezus Chrystus!
Nysa, dnia 4 lipca 1974 r.
Kochana Siostro Laurencjo!

Serdecznie dziękuję za miły liścik. Niestety, zawiera on także smutne wiadomości o złym stanie zdrowia naszego dobrego Księdza Kapelana i że nie ma nadziei na poprawę jego stanu. Nie pozostaje nam nic innego jak zaufać Bogu, On bowiem wszystkim najlepiej pokieruje.

Z moimi odwiedzinami nie wiem, jak będzie, ponieważ mamy tutaj dużo pracy, ale może się uda w przyszłym tygodniu.

Chętnie dla Przewielebnego Księdza Proboszcza wysłałybyśmy gratulacje, przecież był on kiedyś nawet w naszym domu, ale któż jest w stanie myśleć o wszystkim.

Za to przesyłamy dwa niepoświęcone szkaplerze, ponieważ nie wiemy, który z nich Przewielebny Ksiądz Proboszcz pragnąłby sobie zatrzymać. Jeżeli żadne z nich nie będzie mu odpowiadał, to prosiłabym następnym razem o podanie nazwy bractwa religijnego.

Już wkrótce dostanie Siostra gotowy habit. Przy okazji przesyłamy czereśnie dla Wielebnego Kapelana. Najlepiej je przesmażyć, żeby nie było jakichś przykrych skutków. W przeciwnym razie Siostry mogą je zjeść. W czwartek wysłałyśmy pocztą spodnie. Mam nadzieje, że wszystko dotarło. Przewielebny Ksiądz Proboszcz zapłacił za nie, chociaż nie chciałyśmy przyjąć pieniędzy.

Na zakończenie serdecznie pozdrawiam drogą Siostrę i chorego Kapelana. Polecam Najświętszemu Sercu Jezusa i Maryi Siostrę i drogiego Pacjenta, a także pozostałych mieszkańców domu,
Wasza
wierna Matka
Franciszka

za: Franciszka Werner, Listy współzałożycielki i drugiej przełożonej generalnej oraz dokumenty dotyczące historii Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety 1850-1885.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz