Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Wrocław, dnia 27 lutego 1864 r.
Kochana Siostro Ferdynando!
Proszę przyjąć ode mnie i od wszystkich pozostałych Sióstr oraz znajomych serdeczne "Bóg zapłać" za miły liścik, którym Siostra sprawiła nam ogromną radość. Szczególnie ucieszyli się z jego treści: pan Profesor, pan Hrabia Józef oraz pani Hrabina. Oni też przesyłają Siostrze i Współsiostrom życzenia błogosławieństwa Bożego, a także dobrego zdrowia, które pozwoli Siostrom nadal opiekować się biednymi, rannymi żołnierzami.
Z pewnością Siostra otrzymała już jakąś wiadomość o Siostrach z Kiel. Z chęcią napisałabym coś nowego, ale od dnia otrzymania pierwszego litu, nie otrzymałyśmy żadnych informacji, poza tą, którą przekazał nam tamtejszy mistrz murarski. Ufam, że wszystko idzie dobrze, w przeciwnym razie na pewno dotarłyby do nas nowe wieści.
Kochana Siostro Ferdynando! Proszę się nie obawiać swego ponownego powrotu do Wrocławia. Nic nie może stanąć na przeszkodzie, jeśli tylko Siostra będzie tego chciała. Proszę tylko, jak kiedyś, z miłością o nas nadal serdecznie myśleć. Ja i wszystkie Siostry cieszymy się na szybko powrót Siostry. Wtedy oczywiście odbędzie się uczta, na którą będziemy musiały zaprosić też Siostrę Klarę. Chociaż mieszka daleko, też pozdrawia wszystkie drogie Siostry. Jak już Siostra wspomniała w swoim liście, że po jej powrocie "może będzie już ciepło i będą kwitnąć drzewa". Oczywiście to, może jeszcze dość długo potrwać, ale radość z pojawienia się w domu będzie jeszcze większa.
Jeżeli chodzi o nas tutaj, to wszystkie czujemy się dobrze i jesteśmy zdrowe. Jesteśmy też bardzo zajęte, ponieważ w ostatnich dniach znowu pojawiła się ospa. W naszym domu wszystko toczy się po staremu. W dniu 19 marca odbędą się obłóczyny 20-23 kandydatek. Z tego powodu będzie też trochę więcej pracy.
Kochana Siostro, jak wygląda u Was sytuacja z bielizną, czepkami, skarpetami, fartuchami itd? Jeśli Siostry cokolwiek potrzebują, proszę, by Siostra albo ktoś inny do nas napisał, abyście mogły te rzeczy jak najszybciej otrzymać. Na razie przygotowujemy 24 nowe czepki, które prześlemy, gdy tylko będą Siostrze potrzebne. Słyszałam też, że parę sztuk załatwiły już siostry z Nysy. 35 sztuk czepków wysłałyśmy do Kiel 17 dnia tego miesiąca w nowej skrzynce z przesuwanym przykryciem. Jednocześnie poprosiłam Siostrę Jadwigę o szybkie potwierdzenie jej odbioru. Niestety, do tej pory nie otrzymałyśmy żadnego potwierdzenia. Byłoby szkoda, gdyby przepadły, bo to były nasze ostatnie czepki.
Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup i wielu znajomych, a wśród nich Siostra Urszula, ofiarowali nam bieliznę pościelową. Jeśli będzie Siostra czegoś potrzebowała, to proszę napisać, w przeciwnym razie przechowamy to na trudniejsze czasy i wyślemy tam, gdzie będzie taka potrzeba. Gdzie znajdują się Siostry Jadwiga i Elżbieta? A pozostałe Siostry, czy są zdrowe i pracują?
Jeżeli Siostra będzie do nas pisać, to proszę o wiadomość, czy Siostra osobiście albo pozostałe Siostry czegoś potrzebują, a także, czy wysłana skrzynia dotarła.
Na koniec mojego listu przekazuję na ręce Siostry i wszystkich pozostałych Sióstr pozdrowienia od pana Profesora, Ojca Spowiednika, panów seniorów, Przewielebnego Księdza Kuratora, Archiprezbitera Fischera, pani Hrabiny, pani dyrektor Pichatschek, od wszystkich mieszkanek tutejszego Domu, od bardzo wielu znajomych, a także od mojej skromnej osoby. Serdeczne pozdrowienia, z wielką prośbą do Pana Boga, aby udzielił potrzebnych łask, aby Siostra i wszystkie pozostałe drogie Siostry mogły powrócić do naszego grona bez uszczerbku na duszy i ciele. Proszę o szybki znak życia,
Wasza
Franciszka
Napisałam też dzisiaj do Kiel, z tym, że nie wiem, która z Sióstr pełni funkcję przełożonej.
za: Franciszka Werner, Listy współzałożycielki i drugiej przełożonej generalnej oraz dokumenty dotyczące historii Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety 1850-1885.
za: Franciszka Werner, Listy współzałożycielki i drugiej przełożonej generalnej oraz dokumenty dotyczące historii Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety 1850-1885.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz